piątek, 23 listopada 2012

Rozdział 3.


~~ Rozdział 3 ~~



 - Ja ciebie też, Harreh - odpowiedział.
 - CO ????????? - byłem w totalnym szoku. Czy on... Czy on właśnie powiedział, że też mnie kocha ????
 - To, że ja ciebie też kocham. Zrozumiałem to po tym, jak wybiegłeś z mojego pokoju płacząc...
 - Awwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwww...... Loueh... Dobra, nie słodź mi tu...
 - Ok, ok.... Mam jeszcze jedno pytanie......
 - Jakie ????
 - Czy zostaniesz moim....... - czy on chce zadać " to " pytanie ???
 - Siema wszystkim !!! - Zayn wparował do salonu, gdzie doszliśmy rozmawiając.
 - Hey Zayn !!! - odpowiedzieliśmy chórem przywołując uśmiechy na twarze.
 - Co tam porabiacie ??
 - A nic..... - powiedział Lou.
 - Rozmawiamy.. - dodałem.
 - Ach... To już wam nie przeszkadzam...
 - Więc... - zaczął, gdy Malik wyszedł. - Na czym skończyłem ?? A, tak... Więc zostanie...
 - Czekajcie ! Jeszcze jedno... - wrócił Mulat.
 - Zayn !!!!!!!!!!!! - wykrzyknęliśmy obaj.
 - Już naprawdę ostatnie...
 - Co ?
 - Co chcecie na śniadanie ???
 - Nie mogłeś z tym poczekać ??
 - Nie - pokazał nam język i wybiegł z pokoju uciekając przed poduszką.
 - Chyba już mogę.......
 - Wiesz... mam lepszy pomysł... Chodź...
 - Gdzie ??
 - Do mnie...
 - Jesteś pewien ?? A jeśli coś rozwalę ??
 - To odkupisz... No, chodź już...
        I poszliśmy do mojego pokoju. Po zamknięciu drzwi na klucz zaczął od początku... |
 - Więc, skoro miłość jest, że tak powiem, obustronna, zostaje jedynie pytanie... Hazz... Chcesz być moim chłopakiem ??? - TAK !!!! Wreszcie to wydusił !!!!!!!!!!! 
 - Wiesz, Lou.... TAK, TAK, I JESZCZE RAZ TAK !!!!!!!! - rzuciłem mu się na szyję - Tylko....
 - Tak, kochanie ??
 - Powiemy reszcie ??
 - A chcesz ?? Bo jeśli tak, to możemy to zrobić nawet z chwilę...
 - Naprawdę ?? Zrobiłbyś to dla mnie ???
 - Oczywiście...
 - Tylko... Jak im to powiedzieć ? Przecież nie wejdziemy do kuchni i nie powiemy " Hej chłopaki ! Wiecie co ?? Jesteśmy razem ! " 
 - Czemu ??
 - .....    -.-
 - Może po prostu damy im to do zrozumienia swoim zachowaniem ????
 - Dobry  pomysł.... Ok..... Zrobimy tak ......

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~


piątek, 16 listopada 2012

Rozdział 2.



~~ ROZDZIAŁ 2 ~~


       Wstałem i otworzyłem mu. Od razu zaczął przepraszać.
 - Harry, przepraszam... Ja naprawdę nie chciałem tego powiedzieć...
 - Ale to zrobiłeś...
 - Błagam, wybacz mi... - powiedział prawie płacząc. - Błagam... Zrobię wszystko, tylko mi wybacz...
 - Wchodź...
 - Ok... Więc ?? - spytał, gdy zamknąłem za nim drzwi.
 - Co ???
 - Wybaczysz mi ???  Błagam, Hazz... Wybacz... Ja naprawdę tego nie chciałem. Po prostu..... Jestem w szoku...
 - Taaaaaaaaaak...  Rozumiem cię... Nie codziennie dowiadujesz się, że twój najlepszy przyjaciel zakochał się w chłopaku... i to jeszcze w tobie...
 - No właśnie... Jeszcze raz bardzo, ale to bardzo cię przepraszam...
 - No ok... Przeprosiny przyjęte...
        Zobaczyłem, jak bardzo się ucieszył... Szczerze mówiąc ja też...
 - DZIĘKI, DZIĘKI, DZIĘKI, DZIĘKI !!!!!!!!  - zaczął wrzeszcześ i wariować.
 - Dobra, dobra...  Ale może lepiej wyjdź...
 - Czemu ?????
 - Bo mi pokój demolujesz...
 - Ok, ok... - i wyszedł... Znowu zostałem sam...
 - Lou, poczekaj ! - krzyknąłem jeszcze za nim. - Louis !!
 - Tak ???
 - Tylko, błagam, nie mów tego nikomu... jak będę gotowy powiem ci, ok ???
 - No... Ok...
 - Kocham cię Loueh... - wyszeptałem i wtuliłem się w niego.
 - Ja ciebie też, Harreh... odpowiedział.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Oto 2 rozdział...

Przepraszam bardzo moją koleżankę ze szkoły, Weronikę, za to, że nie dodałam go przed siedemnastą.... Sorry, ale nie mogłam wcześniej wejść....

Piszcie w komentarzach co mam zmienić.... Wciąż wydaje mi się, że temu opowiadaniu brakuje tego " czegoś "........ Więc oceńcie ...

Pozdro dla wszystkich   xDDDD

niedziela, 11 listopada 2012

Rozdział 1.

 
~~  ROZDZIAŁ 1 ~~



- Louis, muszę ci coś powiedzieć... Bo widzisz, ja...... ja się chyba zakochałem... - powiedziałem do Pasiastego.
- Oooooooooo... A w kim, jeśli można wiedzieć ????? Fajna jest ????
- Taaa........ Nie...
- Czemu ???? Przecież mówisz, że się zakochałeś...
- Bo to nie ona... Tylko on...
- Co ????????????!!!!!
- To, co słyszałeś... To ON...
- A kto dokładniej???
-........... Ty......... - wyszeptałem.
- Co ??? Bo nie usłyszałem...
- Ty - zebrałem się na odwagę.
- Ja??????? Jak to ????
- Normalnie... Lou, pomóż mi...
- A co ja mam niby zrobić ????!! Nagle przychodzisz i mówisz mi, że się we mnie zakochałeś........!
- Loueh, błagam, ciszej...
- JAKIE CISZEJ ???!!!!!! CO TY SOBIE MYŚLISZ ????!!!!! - zaczął się wydzierać.
- Przepraszam... Myślałem, że zrozumiesz...
- Hazz, ale jak mam to zrozumieć ???? JESTEŚ ZWYKŁYM PEDAŁEM !!!!!!!!
     To zabolało... Okropnie zabolało... Jak  on mógł tak powiedzieć ????!!  Wybiegłem stamtąd ze łzami w oczach... Wleciałem do mojego pokoju i zamknąłem drzwi na klucz. Położyłem się na łóżku... Zacząłem płakać w poduszkę... Przecież to nie moja wina... Nie moja wina, że zakochałem się w najlepszym przyjacielu... Nagle usłyszałem pukanie i głos Louisa.
- Przepraszam, nie chciałem...!! Błagam otwórz !!!! - dobijał się...



~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~


I jak ??? Jak myślicie,  co będzie dalej ??? Pogodzą się czy jednak nie ???  
 W ankiecie wygrał Larry, więc  :  Oto kolejne internetowe opowiadanie o Larrym !!!
 Chciałabym podziękować wszystkim czytelnikom, jeśli jacyś w ogóle są, oraz mojej 'siostrze', która pomogła mi uwierzyć w to, że jednak umiem pisać. xD
Do następnego rozdziału !! ;*

sobota, 10 listopada 2012

Prolog.

~~ PROLOG ~~

Dobra... Tylko spokojnie... Wdech, wydech, wdech, wydech... Za pięć minut wychodzimy. Spojrzałem na mojego ukochanego. Posłał mi uspokajające spojrzenie. 5,4,3,2,1 i... Jesteśmy na antenie. To właśnie dziś. Dzisiaj wyjawimy światu nasz związek...

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

I jak się podoba ???? To moje pierwsze opowiadanie, więc walcie prosto z mostu co mam zmienić... 
Nie powiem na razie, jaki to będzie bromance, bo sama nie wiem...  Pomóżcie mi wybrać... Larry, Ziall czy Ziam ???  Pomóżcie...