~~ Rozdział 4 ~~
- Heyka ! - przywitaliśmy się.
- Siema ! - odpowiedzieli chórem.
Louis usiadł na krześle, a ja tuż obok niego.
- Powtarzam swoje pytanie : Co chcecie na śniadanie ???
- NALEŚNIKI !!!!!! - wykrzyknęliśmy we czwórkę.
- Dobra, już robię - odpowiedział Zayn.
- A wy co tak blisko dzisiaj ?? - spytał nas Nialler.
- A nic... - odpowiedział Tommo.
Uśmiechnąłem się do niego. Odpowiedział tym samym. Mam nadzieję, że chłopcy szybko domyślą się prawdy o nas. Widać było, że Liam o czymś intensywnie myśli. Pewnie o Dan... Ostatnio zerwali... Szkoda... Była z nich fajna para... Dalej nie mogę zrozumieć, czemu zerwali...
Po zjedzeniu śniadania udaliśmy się w piątkę do salonu. Przed samymi drzwiami zatrzymałem mojego chłopaka ( ACH.... JAK TO PIĘKNIE BRZMI !! ) w celu pogadania.
- Kotku... A może powiemy im teraz ??
- Na pewno tego chcesz ??
- Tak.... Przynajmniej tak mi si wydaje ....
- Może powiemy to na razie tylko chłopakom, a Paulowi później ??
- Dobry pomysł... Tylko... Boję się...
- Nie ma czego, chłopcy na pewno to zrozumieją... - pocieszył mnie Loueh. - A teraz już wchodź... - dokończył i przepuścił mnie w drzwiach.
* chwilę później *
- Dobry pomysł... Tylko... Boję się...
- Nie ma czego, chłopcy na pewno to zrozumieją... - pocieszył mnie Loueh. - A teraz już wchodź... - dokończył i przepuścił mnie w drzwiach.
* chwilę później *
- Chłopaki, chcemy wam coś powiedzieć... - zacząłem.
- Ale za wszelką cenę nie mówcie tego Paulowi, ok ?? - wtrącił się Pasiasty.
- Dobra, dobra... No mówcie, co to za sprawa ????? - wypytywał Nialler,
Spojrzałem na Tomlinsona z pytaniem w oczach. W końcu zdecydowałem się odpowiedzieć.
- Chodzi o to, że... że my....
- Jesteście razem...
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Sorry, że tak długo nie pisałam... Nie miałam motywacji, a do tego doszły jeszcze inne problemy....
Ale mam nadzieję, że rozdział się podoba ;) Dedykuję go mojej ' siostrze ' Karolinie oraz koleżankom Weronice i Sandrze, za to, że mnie wspierały... Dzięki... Jesteście kochane ;*
Sorry, że tak długo nie pisałam... Nie miałam motywacji, a do tego doszły jeszcze inne problemy....
Ale mam nadzieję, że rozdział się podoba ;) Dedykuję go mojej ' siostrze ' Karolinie oraz koleżankom Weronice i Sandrze, za to, że mnie wspierały... Dzięki... Jesteście kochane ;*