piątek, 25 stycznia 2013

Rozdział 4,


~~ Rozdział 4 ~~


 - Heyka ! - przywitaliśmy się.
 - Siema ! - odpowiedzieli chórem.
    Louis usiadł na krześle, a ja tuż obok niego.
 - Powtarzam swoje pytanie : Co chcecie na śniadanie ???
 - NALEŚNIKI !!!!!! - wykrzyknęliśmy we czwórkę.
 - Dobra, już robię - odpowiedział Zayn.
 - A wy co tak blisko dzisiaj ?? - spytał nas Nialler.
 - A nic... - odpowiedział Tommo. 
    Uśmiechnąłem się do niego. Odpowiedział tym samym. Mam nadzieję, że chłopcy szybko domyślą się prawdy o nas. Widać było, że Liam o czymś intensywnie myśli. Pewnie o Dan... Ostatnio zerwali... Szkoda... Była z nich fajna para... Dalej nie mogę zrozumieć, czemu zerwali...
    Po zjedzeniu śniadania udaliśmy się w piątkę do salonu. Przed samymi drzwiami zatrzymałem mojego chłopaka ( ACH.... JAK TO PIĘKNIE BRZMI !! ) w celu pogadania.
 - Kotku... A może powiemy im teraz ??
 - Na pewno tego chcesz ??
 - Tak.... Przynajmniej tak mi si wydaje ....
 - Może powiemy to na razie tylko chłopakom, a Paulowi później ??
 - Dobry pomysł... Tylko... Boję się...
 - Nie ma czego, chłopcy na pewno to zrozumieją... - pocieszył mnie Loueh. - A teraz już wchodź... - dokończył i przepuścił mnie w drzwiach.

* chwilę później *

 - Chłopaki, chcemy wam coś powiedzieć... - zacząłem.
 - Ale za wszelką cenę nie mówcie tego Paulowi, ok ?? - wtrącił się Pasiasty.
 - Dobra, dobra... No mówcie, co to za sprawa ????? - wypytywał Nialler,
   Spojrzałem na Tomlinsona z pytaniem w oczach. W końcu zdecydowałem się odpowiedzieć.
 - Chodzi o to, że... że my....
 - Jesteście razem...

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

 Sorry, że tak długo nie pisałam... Nie miałam motywacji, a do tego doszły jeszcze inne problemy....

Ale mam nadzieję, że rozdział się podoba ;) Dedykuję go mojej ' siostrze ' Karolinie oraz koleżankom Weronice i Sandrze, za to, że mnie wspierały... Dzięki... Jesteście kochane ;*