czwartek, 3 października 2013

Rozdział 6

Spojrzałem mu w oczy i… Stało się… Pocałował mnie… To chyba najszczęśliwszy dzień w moim życiu. Najpierw okazało się, że Lou jednak mnie kocha, później zaakceptowanie naszego związku przez chłopaków, a teraz to. Czułem te wszystkie motyle w brzuchu i tak dalej... W końcu się ocknąłem i zacząłem oddawać pocałunki. Całowaliśmy się, aż zabrakło nam powietrza. Oderwaliśmy się od siebie i od razu uśmiechnęliśmy.    
- No, to pierwszy pocałunek mamy za sobą- powiedziałem.     
- Masz rację…-odpowiedział.
Siedzieliśmy w ciszy. Wtuliłem się w Louisa. Nim się spostrzegliśmy była 17:00. Postanowiliśmy wrócić do domu…Gdy doszliśmy tam zastaliśmy Paula z jakąś dziewczyną.
- Chłopaki, to jest Eleanor Calder.
- Hej! –przywitała się dziewczyna. – Jestem El.
- Hazz… A ten obok to Lou…-przedstawiłem nas.
- Tak w ogóle, to gdzie wyliście ??- Wyszliście jakieś 5 godzin temu !
- 5 godzin ?
- Niemożliwe !
-Jak to ,,niemożliwe” ?! Tak było !
-Upsss… To sorry…
-Sorry ?! Gdzie wy byliście ?!- wrzeszczał Paul.
- W lasku niedaleko…
-Aha… Dobra…Nie powiedziałem wam jeszcze, dlaczego panna Calder tu jest. Będzie dziewczyną któregoś z was.
- A dokładniej ? – spytałem przerażony.
-El będzie z …



-----------------------------------------------------------------
Hahahahahaha Wiem... Rozdział do dupy ;_; Nie mam kompletnie weny... Niestety mając koleżanki takie jak Agata ( przy okazji ją pozdrawiam ;*) Trzeba coś pisać ;_;
Cóż... NIE MAM POJĘCIA, KIEDY BĘDZIE NEXT
Potrzebuję motywacji, a szkoła skutecznie mi ją odbiera ;-; Także... 
Do następnej notki... Kiedyśtam ;)

niedziela, 10 marca 2013

Rozdział 5






~~ Rozdział 5 ~~
 - Jesteście razem... - wyparował Liam.
 - Skąd wiesz ?!?!?!?! - Lou był w totalnym szoku.
   Zresztą podobnie jak ja. Usłyszał coś ?? Może widział, jak łapię go za rękę ??
 - Słyszałem, jak krzyczałeś, że Harry się w tobie zakochał. Później wasze dziwne zachowanie na śniadaniu... Domyśliłem się...
 - Ale czekaj............. Że jak ' razem ' ?? - spytał Nialler.
 - Normalnie... - odpowiedziałem.
 - Tak jak chłopak i dziewczyna, tylko, że chłopak i chłopak ?!?!
 - TAK ! - krzyknąłem już nieźle poirytowany.
 -  Ale jak tak można ?!?!
 - Normalnie, Niall... Miłość nie wybiera... - wtrącił się mój ukochany.
   Zapanowała cisza. Loueh usiadł w fotelu, a ja mu  na kolanach.   ( No co ?? Nie było miejsca... xD )
 - No to co robimy ?? - spytał Zayn. 
 - Nie mam pojęcia... - odparłem zgodnie z prawdą.
 - Może obejrzymy jakiś film ?? - zaproponował Głodomór.
 - Nieee... Film na wieczór będzie... - odpowiedział Liam. - Ja proponuję zagrać w FIFĘ.
 - Ok. W sumie to nawet fajny pomysł. 
 - Dobra, róbcie co chcecie.  Ja idę na spacer. Idziesz Harry ?? - zaproponował Lou.
 - A co mi szkodzi ?? - powiedziałem i poszliśmy przejść się do lasku niedaleko naszego domu. Szliśmy w ciszy jakieś pięć minut. W końcu zdecydowałem to przerwać. 
 - Hey, Lou ? A co jak ktoś nas porwie ??
 - Taaaak... Ktoś nas porwie... Zastanów się trochę.
 - Ok, ok...  Tylko żartuję...
   W końcu dotarliśmy na małą polankę. Była tam ławka i miejsce na ognisko. Usiedliśmy na ławce i zaczęliśmy rozmawi. Po pewnym czasie Loueh zaczął zbliżać swoją twarz do mojej. Spojrzałem mu w oczy i...

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

To by było jak na razie tyle ^_^ . Nie wiem kiedy pojawi się next... Jakoś nie mam motywacji... 
Bye <33 ;* 

sobota, 9 marca 2013

"imagin" z fb

- Louis... Chciałam ci coś powiedzieć... Ja nie jestem Eleanor tylko Christina i jestem ninja.
-Wiedziałem!
- I co teraz będzie? - powiedziała kobieta-ninja.
- Muszę powiedzieć Harry'emu. - powiedział i pobiegł do chłopaka w lokach.
-Louis! Muszę ci się do czegoś przyznać...
- Czekaj! Najpierw ja!
- Ok.
- Eleanor... Znaczy Christina! To ninja!
- Kim jest Christina? Zdradzasz mnie?!
- Cicho! Bo wyda się, że jesteśmy razem! - powiedział jakby nie wiedział, że cały świat już o tym wie - Tina to...
- A kim jest Tina?!
- Tina to Christina. Nie przerywaj mi.
- To kim w końcu jest Christina?!
- To Eleanor!
- A kim jest Eleanor?!
- Przecież wiesz...
- Och... Sorry, poniosło mnie. Hahahaha El zmieniła imię? Mogła wziąć jakieś ładniejsze. Pomyśl jakby to brzmiało w Polsce. Kryśka! hahahah Krycha!
- Hahahahah *chrum* hahahahah! Tyle, że ona nie zmieniła imienia. Eleanor nigdy nie istniała.
- To ninja!
- O tym mówię ci od 5 minut!
- Ach... no tak.
- No... a ty? Co chciałeś mi powiedzieć?
- No... bo... ten... - zdjął włosy i ukazała się lśniąca skóra - ja nie mam loków. To jest peruka, którą ukradłem babci Nialla w '09. Pamiętasz lato '09?
- Musimy powiedzieć Niallowi! - powiedział Lou i razem z Harrym poszedł do Nialla.
- Niall... bo jest taka sprawa.
- Najpierw ja! - krzyknął blondyn - Poznajcie Josha Devine!
- Przecież go znamy Niall... - powiedział Harry swoim piszczącym głosikiem.
- To nie koniec! Josh to syn wujka ciotki babki matki brata kochanki dziadka szwagra szwagierki mojego wujka. Czyli mój kuzyn.
- Ludzie! Ludzie! - wbiegł Liam ciężko oddychając.
Zaraz po nim przybiegła Danielle.
- Co jest? - spytał Josh.
- Danielle jest mordercą!
- Znowu łyżki? - spytał Niall.
- Nie! Dan dokonała aborcji! - krzyknął Payne, który tak naprawdę na nazwisko miał Kowalski.
- Co?! Dan, czemu to zrobiłaś? - krzyknął Lou razem z Harrym, który tak naprawdę na imię miał Stefan.
- Bo.. bo... ja bałam się, że jestem ojcem Pablito! - rozpłakała się.
- Pff... przecież to ja jestem ojcem Pablito!
- Zayn?! Co ty tu robisz? - krzyknęli wszyscy.
- Cały czas tu stałem!
- Niall jestem twoim dziadkiem! - krzyknął Stefan - Tak! Nareszcie to powiedziałem!
- Co?! Ale jak to?! - krzyknął Niall.
- Jestem z twoją babcią. Ukrywaliśmy to przed tobą żebym mógł być z Louisem, który jest z Eleanor, która jest Christiną, która jest Tiną, która jest ninja.
- Zdradzasz mnie! - Lou zaczął płakać.
- A ty zdradzasz mnie z Elką, Christiną, Tiną i ninja!!! Lecisz na 5 frontów bejbe.
Louis poszedł przed siebie, walnął głową w ścianę i walnął się na łóżko.
- Avada Kedavra! - Krzyknął Louis, który był Ludwikiem Tomaszem.
- Ludwiku! Co zrobiłeś z Joshem?! - krzyknął przerażony Kowalski, który był księdzem. Ksiądz Liam Kowalski.
- Nic mu nie będzie. Voldzio się nim zajmie!
- Ależ Tomaszu! Tak nie można!
- Księżulku... wyluzuj... oddaj się szatanowi! - powiedział znany Wam Bad Boy, który wciąż śpi z misiem i ssie kciuka.
Ksiądz Kowalski - Payne wzdrygnął się na myśl o szatanie.
- Ah.. Niall. Byłbym zapomniał - zaczął Stefan - twoja babcia spodziewa się dziecka.
- Co?! - krzyknął blondyn, który był murzynem.
- JESTEM MR. X!!!! - darła się Perrie, która biegała po całym apartamencie.
Zszokowany murzyn miał ochotę na sen więc ziewnął niechcący wciągając wszystkich do swojej paszczy.
Był tak gruby, że aż wybuchł. Wybuchając walnął w Słońce i ono też wybuchło.
I TAK OTO MINĄŁ 21 GRUDNIA 2012 ROKU.
 
Hahahahahahahahahah... xD Znalazłam ten oto "imagin" na stronce "Bo my kochamy One Direction" na fb XDDD...

piątek, 25 stycznia 2013

Rozdział 4,


~~ Rozdział 4 ~~


 - Heyka ! - przywitaliśmy się.
 - Siema ! - odpowiedzieli chórem.
    Louis usiadł na krześle, a ja tuż obok niego.
 - Powtarzam swoje pytanie : Co chcecie na śniadanie ???
 - NALEŚNIKI !!!!!! - wykrzyknęliśmy we czwórkę.
 - Dobra, już robię - odpowiedział Zayn.
 - A wy co tak blisko dzisiaj ?? - spytał nas Nialler.
 - A nic... - odpowiedział Tommo. 
    Uśmiechnąłem się do niego. Odpowiedział tym samym. Mam nadzieję, że chłopcy szybko domyślą się prawdy o nas. Widać było, że Liam o czymś intensywnie myśli. Pewnie o Dan... Ostatnio zerwali... Szkoda... Była z nich fajna para... Dalej nie mogę zrozumieć, czemu zerwali...
    Po zjedzeniu śniadania udaliśmy się w piątkę do salonu. Przed samymi drzwiami zatrzymałem mojego chłopaka ( ACH.... JAK TO PIĘKNIE BRZMI !! ) w celu pogadania.
 - Kotku... A może powiemy im teraz ??
 - Na pewno tego chcesz ??
 - Tak.... Przynajmniej tak mi si wydaje ....
 - Może powiemy to na razie tylko chłopakom, a Paulowi później ??
 - Dobry pomysł... Tylko... Boję się...
 - Nie ma czego, chłopcy na pewno to zrozumieją... - pocieszył mnie Loueh. - A teraz już wchodź... - dokończył i przepuścił mnie w drzwiach.

* chwilę później *

 - Chłopaki, chcemy wam coś powiedzieć... - zacząłem.
 - Ale za wszelką cenę nie mówcie tego Paulowi, ok ?? - wtrącił się Pasiasty.
 - Dobra, dobra... No mówcie, co to za sprawa ????? - wypytywał Nialler,
   Spojrzałem na Tomlinsona z pytaniem w oczach. W końcu zdecydowałem się odpowiedzieć.
 - Chodzi o to, że... że my....
 - Jesteście razem...

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

 Sorry, że tak długo nie pisałam... Nie miałam motywacji, a do tego doszły jeszcze inne problemy....

Ale mam nadzieję, że rozdział się podoba ;) Dedykuję go mojej ' siostrze ' Karolinie oraz koleżankom Weronice i Sandrze, za to, że mnie wspierały... Dzięki... Jesteście kochane ;*