~~ Rozdział 5 ~~
- Jesteście razem... - wyparował Liam.
- Skąd wiesz ?!?!?!?! - Lou był w totalnym szoku.
Zresztą podobnie jak ja. Usłyszał coś ?? Może widział, jak łapię go za rękę ??
- Słyszałem, jak krzyczałeś, że Harry się w tobie zakochał. Później wasze dziwne zachowanie na śniadaniu... Domyśliłem się...
- Ale czekaj............. Że jak ' razem ' ?? - spytał Nialler.
- Normalnie... - odpowiedziałem.
- Tak jak chłopak i dziewczyna, tylko, że chłopak i chłopak ?!?!
- TAK ! - krzyknąłem już nieźle poirytowany.
- Ale jak tak można ?!?!
- Normalnie, Niall... Miłość nie wybiera... - wtrącił się mój ukochany.
Zapanowała cisza. Loueh usiadł w fotelu, a ja mu na kolanach. ( No co ?? Nie było miejsca... xD )
- No to co robimy ?? - spytał Zayn.
- No to co robimy ?? - spytał Zayn.
- Nie mam pojęcia... - odparłem zgodnie z prawdą.
- Może obejrzymy jakiś film ?? - zaproponował Głodomór.
- Nieee... Film na wieczór będzie... - odpowiedział Liam. - Ja proponuję zagrać w FIFĘ.
- Ok. W sumie to nawet fajny pomysł.
- Dobra, róbcie co chcecie. Ja idę na spacer. Idziesz Harry ?? - zaproponował Lou.
- A co mi szkodzi ?? - powiedziałem i poszliśmy przejść się do lasku niedaleko naszego domu. Szliśmy w ciszy jakieś pięć minut. W końcu zdecydowałem to przerwać.
- Hey, Lou ? A co jak ktoś nas porwie ??
- Taaaak... Ktoś nas porwie... Zastanów się trochę.
- Ok, ok... Tylko żartuję...
W końcu dotarliśmy na małą polankę. Była tam ławka i miejsce na ognisko. Usiedliśmy na ławce i zaczęliśmy rozmawiać. Po pewnym czasie Loueh zaczął zbliżać swoją twarz do mojej. Spojrzałem mu w oczy i...
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
To by było jak na razie tyle ^_^ . Nie wiem kiedy pojawi się next... Jakoś nie mam motywacji...
Bye <33 ;*
- Nieee... Film na wieczór będzie... - odpowiedział Liam. - Ja proponuję zagrać w FIFĘ.
- Ok. W sumie to nawet fajny pomysł.
- Dobra, róbcie co chcecie. Ja idę na spacer. Idziesz Harry ?? - zaproponował Lou.
- A co mi szkodzi ?? - powiedziałem i poszliśmy przejść się do lasku niedaleko naszego domu. Szliśmy w ciszy jakieś pięć minut. W końcu zdecydowałem to przerwać.
- Hey, Lou ? A co jak ktoś nas porwie ??
- Taaaak... Ktoś nas porwie... Zastanów się trochę.
- Ok, ok... Tylko żartuję...
W końcu dotarliśmy na małą polankę. Była tam ławka i miejsce na ognisko. Usiedliśmy na ławce i zaczęliśmy rozmawiać. Po pewnym czasie Loueh zaczął zbliżać swoją twarz do mojej. Spojrzałem mu w oczy i...
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
To by było jak na razie tyle ^_^ . Nie wiem kiedy pojawi się next... Jakoś nie mam motywacji...
Bye <33 ;*